kawały

Dowcipy: o zwierzętach, zajączku, niedźwiedziu, wilku, lisie

Dwa psy, pudel miniaturka i owczarek spotykają się w szpitalu dla zwierząt. Owczarek pyta pudelka: A ty tu co robisz? - Miałem pecha, nasikałem na dywan w salonie i państwo postanowili mnie uśpić. A ty? - Zobaczyłem panią gdy pastowała podłogę, tyłek w niebo, żadnych majtek. Nie mogłem się powstrzymać! - I co, teraz ciebie uśpią? - pyta pudelek. - Nie, pazury spiłują
Siedzą dwie małpy na palmie i jedna je banana. Druga pyta się: - Co robisz? - Jem banana! - A dla czego on taki brązowy? - A bo jem go drugi raz!
Płynie sobie żółw. Spokojnie... powoli... Nagle podpływa do niego rekin. Żółw nic, dalej pełen spokój. Rekin się zbliża opływa go dookoła. Żółw pełne spoko. Nagle rekin - jebs - odgryzł żółwiowi nogę. Żółw na to: - Rzeczywiście... śmieszne..., q*.*a, bardzo śmieszne.
Nad brzegiem Nilu spotykają się dwa krokodyle. - No i jak poszło dzisiaj polowanie? - Zjadłem trzech Murzynów. A ty? - Jednego Rosjanina. - Nie wierzę! Chuchnij.
Zajączek przychodzi do drogerii: - Czy jest szampon? - Tylko jajeczny. - A to dziękuję, nie skorzystam. Chciałem się cały wykapać.
Przychodzi do baru żółw i mówi: - Poooprooooszęęę szklaaaankęęęę woooody... Barman podaje mu szklankę, żółw płaci i wychodzi. Po DŁUŻSZEJ chwili, żółw znów przychodzi do baru. - Poooprooooszęęę szklaaaankęęęę woooody... Barman znów podaje mu szklankę, żółw płaci i wychodzi. Tym razem jednak, barman myśli tak: "Cholera, jak tu jeszcze raz przyjdzie, muszę się go spytać po co mu te szklanki wody" I rzeczywiście, żółw znowu przychodzi do tego baru: - Poooprooooszęęę szklaaaankęęęę woooody... Barman podaje mu szklankę i pyta: - A właściwie po co ci ta woda w szklance? - Myyyyy tuuuuu gaaaduuuu, gaaaduuuu, aaa taaaam sięęęę paaaaaliiii...
Buldog szczeka na jamniczkę siedzącą na parapecie okna: - No, zeskocz tu do mnie mała... - O, nie - odszczekuje jamniczka - potem będę miała taką mordę jak ty...
Słonica namawia mrówkę, by ta jej weszła do... Po dłuższym nagabywaniu mrówka wchodzi i wychodzi trąba. Słonica rozanielona prosi o powtórkę i wreszcie mrówka się zgadza. Wchodzi, a słonica wkłada sobie trąbę i myśli : "Ach, wieczna rozkosz!"
Słoń i mrówka przechodzą przez most.. Most się zerwał.. Mrówka mówi do słonia: A mówiłam żebyśmy przechodzili osobno..
Obok drzewa stoi słoń. Na wysokiej gałęzi siedzą sobie dwie mrówki i nabijają się ze słonia: - Haa! Ty głupi pojebie z wielkimi uszami! Gruby debilu!... itp. Słoń się wkurzył, tupnął nogą i mrówki spadły; jedna na ziemię a druga na kark słonia. Ta na ziemi krzyczy do drugiej: - Uduś ch*ja! Uduś!