kawały

Dowcipy: o adwokatach, prawnikach, sądach




Adwokat pyta więźnia: - Jak się pan czuje w więzieniu? - Nooo... Pobyt w więzieniu ma swoje plusy. Nie muszę przykładowo wstawać w nocy i sprawdzać, czy nie zapomniałem zamknąć drzwi wejściowych!
Adwokat pyta swojego klienta: - Dlaczego chce się pan rozwieść? - Bo moja żona cały czas łazi po knajpach! - To znaczy pije? - Nie, łazi tam za mną!
Adwokat wchodzi do celi, w której siedzi skazany. Widać, że niesie pomyślne wiadomości. Uśmiecha się radośnie i zaciera ręce. - Jestem ułaskawiony? - pyta z nadzieją więzień. - Nie, ale umarł pański stryj pozostawiając panu dwa miliony! Teraz może pan spokojnie odsiadywać karę ze świadomością, że moje heroiczne wysiłki nie pozostaną bez nagrody!
Adwokat wygrał dla biznesmena bardzo trudny proces. Wysyła mu SMSa: - Prawda zwyciężyła. Biznesmen natychmiast odpowiedział: - Proszę natychmiast wnieść apelację!
Przed sądem zeznaje łysy świadek: - ... I kiedy zobaczyłem oskarżonego z zakrwawionym nożem w ręce, włosy zjeżyły mi się na głowie! - Uprzedzam pana - przerywa sędzia - że zeznaje pan pod przysięgą!