kawały


W aptece
- Macie jakiś środek na porost włosów?
- Mamy.
- Dobry?
- Panie, rewelacyjny! Widzicie tego wąsacza za kasą?
- No i?
- To moja żona, próbowała tubkę zębami odkręcić.

Losowe dowcipy w tej kategorii

Do apteki wszedł mężczyzna i poprosił o możliwość rozmowy z aptekarzem - mężczyzną. Kobieta w okienku mówi: - Proszę pana, nie zatrudniamy ani jednego mężczyzny. Włascicielką apteki jest moja siostra, ja natomiast jestem farmaceutką, w czym mogłabym pomóc? - Proszę pani, mam jednak taką sprawę, że wolałbym porozmawiać z mężczyzną... - Proszę pana, jestem dyplomowaną farmaceutką i zapewniam pana, że podejdę do sprawy absolutnie profesjonalnie, dyskretnie i bezosobowo... - Proszę pani, bardzo ciężko mi o tym mówić, naprawdę wolałbym z mężczyzną... Mam wielki kłopot, ponieważ mam permanentną erekcję. Co pani mogłaby mi dać? - Mmm... proszę poczekać chwilkę, muszę zapytać mojej siostry. Po kilku minutach wróciła: - Proszę pana, naradziłysmy się z siostrą i wszystko, co możemy Panu dać to 1/3 udziałów w aptece, służbowy samochód i 5000 miesięcznej pensji!
Do apteki przychodzi zdesperowana kobieta i mówi do aptekarza: - Poproszę arszenik! - A po co pani ten arszenik? - Chce otruć mojego męża, który mnie zdradza! - Przykro mi, ale nie mogę pani sprzedać arszeniku w takim celu... Na to kobieta wyciąga z torebki zdjęcie, na którym jej mąż kocha się z żoną aptekarza. Aptekarz patrzy na fotografię i odpowiada: - Oooo! Widzę, że ma pani receptę!
W aptece
- Macie jakiś środek na porost włosów?
- Mamy.
- Dobry?
- Panie, rewelacyjny! Widzicie tego wąsacza za kasą?
- No i?
- To moja żona, próbowała tubkę zębami odkręcić.
Szef apteki do młodego praktykanta: - Z tej bańki nalewamy lek tylko wtedy, jeżeli recepta jest nieczytelna!
W aptece: - Jest kwas acetylosalicylowy? - Chodzi pani o aspirynę? - Taaak! Ciągle zapominam tej trudnej nazwy...
W aptece stoi nieśmiały chłopak. Gdy wszyscy klienci wyszli, aptekarz pyta: - Co, pierwsza randka? - Gorzej - odpowiada chłopak - pierwsza gościna u mojej dziewczyny. - Rozumiem - mówi aptekarz - masz tu prezerwatywę. Chłopak się rozochocił. - Panie, daj pan dwie, jej mama podobno też fajna dupa! Chłopak trafia do domu swojej dziewczyny. Zostaje przedstawiony rodzinie. Siadają przy stole i następuje poczęstunek. Po godzinie dziewczyna nie wytrzymuje, przeprasza i prosi gościa ze sobą: - Gdybym wiedziała, że ty taki niewychowany... Cały wieczór nic nie powiedziałeś, tylko patrzyłeś w podłogę. Nigdy więcej cię nie zaproszę! - A gdybym ja wiedział, że twój ojciec jest aptekarzem, nigdy bym do was nie przyszedł!
Młody chłopak w aptece: - Poproszę dwa testy ciążowe. W tym momencie otrzymuje sms-a. Wyciąga komórkę i czyta: - Co za dzień! Jeszcze jeden proszę...